12. edycja rajdu „Polska B” – podsumowanie

Podsumowanie zostało wysłane drogą mailową od razu po zakończeniu rajdu, ale zamieszczamy go również na naszej stronie internetowej…

Najmocniejszym punktem rajdu okazała się nasza wizyta w Domu Pomocy Społecznej w Gnojnie. To było naprawdę wielkie przeżycie dla wszystkich uczestników rajdu, a radość i uśmiech pensjonariuszy ośrodka na wagę złota!

Możliwość dzielenia swoich pasji z innymi to wielki dar, a rajd był tylko pretekstem i pewnym zaczynem, który być może zmieni u niektórych zapatrywanie na świat. To co jest prawdziwie ważne często nam niekiedy umyka…

„Czasami jeden dzień spędzony w podróży jest cenniejszy niż dziesięć lat spędzonych w domu” – to cytat z pierwszej strony opisu naszego tegorocznego rajdu. Być może właśnie ta wizyta w DPS Gnojno okazała się tym dniem…

Oto link do zdjęć z rajdu:

https://photos.app.goo.gl/GTieQ4JmacEno2ec9

Jeszcze trochę statystyki…

W piątkowym rajdzie nocnym ze stacji BP do bazy pod Suliszowem pojechało 31 motocykli. Najmłodszą pasażerką tego przejazdu okazała się Zosia (8 lat), a najmłodsi uczestnicy na kołach to Leon (15 lat) na polskim motorowerze Chart i Filip (16 lat) na Simsonie. Rajd liczył ok. 15 km.

W rajdzie wzięło udział ogółem ok. 90 osób (70 motocykli). W sobotnim rajdzie dziennym na ostatnim odcinku do bazy naliczyliśmy dokładnie 66 motocykli. Główna trasa rajdu liczyła ok. 90 km.

W niedzielę o godz. 9.00 rozdano pamiątkowe dyplomy i zakończono rajd. Oto lista nagrodzonych osób:

Najdłuższa trasa: Ula i Przemek Grzybczyńscy na BMW R80 GS (z Suwałk do Suliszowa 511 km wg google maps). Należy zaznaczyć, że również bardzo długą trasę (jazda po nocy) na zaprzęgach przejechali Jacek Lemiesz (z Wieruszowa koło Wielunia) oraz Tomek Pawlik (z Wolsztyna – również blisko 500 km!).

Najstarszy motocykl produkcji zagranicznej: Paweł Rybkowski, M72 z 1950 r.

Najstarszy motocykl produkcji polskiej: Grzegorz Mazur „Doktor”, SHL M17 Gazela z przyczepką tylną, 1969 r.

Terenowy Mistrz Napraw: w tym roku dyplomu nie przyznano, choć należy zaznaczyć, że największym pechowcem okazał się Boguś Bartczak, którego napotkane awarie w motocyklu MZ „Jaskółka” nie pozwoliły ukończyć rajdu. Drobniejsze awarie spotkały też m.in. Bartka Kabałę (cieknący zbiornik i akumulator) oraz Jacka Łukawskiego (jeden cylinder w Jawie TS350 gubił zapłon).

„Kozacka jazda”: dla wszystkich kierowców zaprzęgów, którzy wozili pensjonariuszy w DPS Gnojno. Dyplom odebrał kolega Tomasz Sobolewski „Heavy”.

Najstarszy uczestnik rajdu-kierowca: Kazimierz Jończyk (wciąż lat 18 🙂 ).

Najmłodszy uczestnik-pasażer: Zosia Kabała, lat 8.

Najmłodsi uczestnicy-kierowcy: Mateusz Augustyn, lat 12, Wiktor Tkacz, lat 12.

Uczestnicy-kierowcy <18: Leon Zowczak, lat 15 i Filip Bartczak, lat 16.

Dodatkowe wyróżnienia:

– dla wszystkich „Amazonek Rajdowych”, których nie przestraszyły siermiężne warunki na bazie i które dzielnie zniosły wszystkie trudy rajdu. Przepraszamy, że nie wszystkie Panie mieliśmy wpisane na listę rajdową, ale wymieńmy chociaż: Magdę Łukawską, Magdę Denejko, Anię Cyrkowicz, Marzenę Sandecką.

– Rajdowy Mistrz Akordeonu: Maciej Gruszczyński. Dzielnie akompaniował mu również na harmonijce ustnej Piotr Grzęda. Śpiewali chyba wszyscy :-). Tańce i węże przy ognisku też były!

Dziękujemy raz jeszcze za przybycie na rajd, wspaniałą atmosferę jaką stworzyliście i wiele pozytywnych emocji, które zostawiliście w DPS Gnojno. Do zobaczenia!

PS. Zamieszczamy wypowiedzi samych uczestników przesłane drogą mailową. Myślę, że nie będą mieli nic przeciwko 🙂

” Hej. 

Dzięki za świetną imprezę. Tomek do Wolsztyna dojechał o 2 w nocy 🙂 tak więc powrót był zdecydowanie sprawniejszy:)

Dzięki za imprezę w Gnojnie, na mnie zrobiła wielkie wrażenie. To jak Oni nas przyjeli, oraz to jak koledzy wkręcili się w wożenie pensjonariuszy i personelu, to naprawdę świetnie zagrało. W szczytowym momencie wyglądało to z boku jak abstrakcyjne sceny z jakiegoś filmu, ale też na świetną zabawę dla wszystkich. 

Ja się serio wzruszyłem jak widziałem radość na twarzach tych chłopaków i byłem też dumny z otwartości wszystkich którzy wozili. To moje spostrzeżenia, ale chyba wszyscy tak to widzieli. 

Pozdrawiam.

Alek”

 

„hej!

Dzięki wielkie za wysiłek w podjęciu organizacji i realizację Rajdu Polska B.

Miejsce super i trasa akurat, na nasze niewprawne tyłki i motocykle.

Pisze to w imieniu lubelskiej ekipy – wreszcie udało się przyjechać w więcej niż dwa motocykle.

Dzięki za możliwość zobaczenia innej nieśpiesznej Polski.

Mam nadzieję, że dzięki naszemu ‚harmoniście’ wnieśliśmy nową jakość i niezanikającą tendencję. Muzyka ściągnęła na pewno ludzi z zajęć w podgrupach i doprowadziła do większej integracji uczestników.

W zeszłym roku czynnikiem skupiającym było zimno 🙂

Jak będziesz miał jakieś linki do zdjęć, proszę o podesłanie.

Jedyny mankament, jaki dostrzegam w tej formule rajdu,

to brak czasu/możliwości na patrzenie na krajobrazy,

bo trzeba pilnować błotnika poprzednika, żeby się w nim nie zameldować.

Wszystkiego dobrego.

pozdrawiam

Piotr”

Dzięki za wszystkie Wasze komentarze i spostrzeżenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *